Jakiś czas temu Greenheart-Premiums wprowadziło do swojej oferty mokrą karmę w formie kiełbasek. Dostępna jest ona w trzech wariantach: kurczak z ziemniakami, kurczak z włóknami ryżu i kurczak z włóknami owsia. Stanowi ona kompletny posiłek i nie musi być uzupełniana suchą karmą ani suplementami.

W składzie znajduje się jedynie: ekologiczny kurczak zagrodowy (53%), tłuszcz, włókna ryżu, ziemniaki lub włókna owsa, białko grochu oraz witaminy i minerały. Nie ma żadnych sztucznych uzupełniaczy. Zapach ma bardzo apatyczny, gdybym miała zasłonięte oczy, nie powiedziałabym, że jest to karma dla psa. Konsystencja jest dość mocno zwarta, bardziej przypomina kiełbasę niż tradycyjną mokrą karmę, aczkolwiek nie można powiedzieć, że jest twarda. Uważam, że jest to zdecydowanie plus, ponieważ dzięki temu piesek nie połyka jej od razu, tylko najpierw musi spokojnie pogryźć.

Najlepiej przed podaniem pokroić ją na małe kawałeczki. Na opakowaniu zamieszczona jest tabelka zawierająca wytyczne odnośnie dawkowania karmy w zależności od masy ciała zwierzęcia.

Abi jest wybredna zarówno jeśli chodzi o karmy suche, jak i mokre, wiele razy zdarzało się, że jedynie powąchała i odeszła. Przetestowaliśmy już wszystkie warianty smakowe i Abulka każdy z nich wcina bez opamiętania, a gdy kończy jeść drapie w miskę, żeby dać jej dokładki, mimo że dostała taką porcję, jaka przypada na jej masę.

A co z samopoczuciem Abi?

Mam wrażenie, że czuje się po tej karmie bardzo dobrze. Nie ma zacieków pod oczkami, a kupki mają odpowiednią konsystencję i kolor.

Na koniec dodam jeszcze krótką historyjkę od siebie.

Przedwczoraj uszykowałam Abi porcję karmy z kurczakiem i ryżem, pokroiłam na małe kawałeczki i postawiłam w misce koło jej kojczyka. Pochylając się, żeby położyć miskę, nie zauważyłam, że jeden kawałeczek upadł na podłogę i wślizgnął się pod kojec. Abi zjadła wszystko i zaczęła tradycyjnie drapać w miskę, żeby dać jej dokładki. Tego dnia zjadła wcześniej miskę suchych ciasteczek i dostała sporo smaczków, więc nie chciałam dawać jej więcej, ale nie odpuszczała i ciągle drapała w miskę, więc ukroiłam jej kilka kawałeczków. Gdy zjadła, to kolejny raz zaczęła drapać i drapać więc podeszłam i zabrałam jej miseczkę, na co ona zaczęła drapać w podłogę, jakby była tygodniami głodzona. Początkowo w ogóle nie reagowałam, a ona cały czas uparcie robiła to samo. Później zaczęła drapać w kojec, strasznie głośno go wąchała i próbowała przesunąć, ale myślałam, że nadal chodzi jej o kolejną porcję, więc dalej nie reagowałam, czekając, aż jej się znudzi. No ale niestety jej się nie znudziło i zaczęło się to robić mocno irytujące. Podeszłam do niej, a ona spojrzała na mnie, potem od razu na kojec i zaczęła go z jednej strony mocno wąchać, więc odrobinę go przesunęłam i okazało się, że leżał tam malutki kawałeczek jedzonka. Abi go zjadła i szczęśliwa pobiegła do łóżka. Okazało się wtedy, że calutki czas, kiedy drapała w podłogę i kojec (a trwało to z 10 min), chodziło jej o ten jeden malutki kawałek mięska.

–  Laura G.

 

_____________________________

Instagram Abi: @abi_maltese

Dołącz do Greenformatora!

Zapisz się do Greenformatora i bądź na biażąco z wszystkimi najnowszymi:

informacjami,

PROMOCJAMI,

nowościami,

postami Greenbloga

 oraz otrzymuj INDYWIDUALNE rabaty!

Dziękujemy za zapisanie się do Greenformatora! - Ekipa Greenheart Polska