Darmowa wysyłka od 200 zł

Darmowa dostawa? Skontaktuj się z naszym Dystrybutorem

GreenBlog

Szkodliwe psie mity – cz. 1

pies mity

Decydując się na psa naturalnie szukamy wiedzy na temat jego wychowania i wspólnego życia. Niestety, przez setki lat udomowienia psów, powstało mnóstwo mitów na ich temat. Dziś opiszę i obalę kilka z nich, tych najbardziej popularnych i niebezpiecznych.

1. Pies próbuje Cię zdominować

Pierwszym i najgorszym psim mitem, który otworzył drzwi dziesiątkom szkodliwych porad, jest teoria dominacji. Ta przestarzała interpretacja psio-ludzkiej relacji zakłada, że człowiek i pies tworzą stado, a któryś z nich dowodzi na pozycji samca alfa. Współcześni behawioryści i wyedukowani psiarze wiedzą, że człowiek i pies nie tworzą stada, tylko grupę społeczną, a pies pragnie po prostu być szczęśliwy i bezpieczny, a nie rządzić światem. Przyjmując teorię dominacji zamykamy oczy na wiele sygnałów stresu u psów. Szczekanie, znaczenie moczem, kopulacja, obrona zasobów mogą być objawami choroby, lęku, stresu, ale nigdy dominacji nad człowiekiem – taki rodzaj dominacji zwyczajnie nie istnieje. Wyznawcy tej teorii próbują “pokazać psu kto tu rządzi” poprzez przemoc fizyczną – przygniatanie do podłoża czy potrząsanie nim w powietrzu. Stosują awersyjne metody szkolenia, które tylko pogłębiają psie problemy. Jeżeli zauważycie, że hodowca, behawiorysta, szkoleniowec czy weterynarz uznają teorię dominacji, warto zwrócić im uwagę, że jest nieaktualna i szkodliwa. Dla dobra Waszych czworonogów, szukajcie informacji opartych o aktualną wiedzę naukową.

2. Pies musi się wybiegać

Ten mit nie jest tak niebezpieczny jak teoria dominacji, bo pies faktycznie potrzebuje ruchu, ale “wybieganie się” jest bardzo uproszczonym pojęciem psiej aktywności. Najbardziej stymulujące dla psa zajęcia to praca umysłowa i węchowa. Trening posłuszeństwa, spacer pełen węszenia, zabawa z człowiekiem są dużo lepsze niż rzucanie patyka w nieskończoność. Opiekunowie stawiający na “wybieganie psa” często spuszczają psy ze smyczy w miejscu gdzie jest to niedozwolone, bo zakładają, że spacer na smyczy się nie liczy. Rzucają psu piłkę do upadłego, powodując fiksację. Mit ” potrzeby wybiegania” sięga dalej i zakłada, że pies w bloku nie jest szczęśliwy i potrzebuje przestrzeni na zewnątrz. W ten sposób ogród może stać się jedynym terenem spacerów, a pies nie zaspokoja potrzeb eksploracji i komunikacji. Szczęśliwy pies jest w stanie odpoczywać w domu i korzystać ze spaceru na smyczy. Po spuszczeniu ze smyczy wraca na zawołanie, ma zapewniony trening i aktywność węchową. Oczywiście może szaleć z innymi psami lub aportować piłkę, lecz do “wybiegania” psa należy podchodzić z głową.

3. Pies musi mieć kontakt z innymi psami

Przymus do socjalizacji z innymi psami to pamiątka po teorii dominacji. Prawda jest taka, że większość dorosłych psów nie ma ma ochoty na zabawę z obcym psem, a większość psich opiekunów nie potrafi odróżnić zabawy od walki. Warto pokazać psu, że drugi pies to nic strasznego, zapewnić mu kilku psich przyjaciół, umawiać się na bezpieczne spacery równoległe i socjalizacyjne. Natomiast pełne wybiegi dla psów i psie przedszkola z dużą ilością uczniów na grupie to proszenie się o kłopoty. Psy nie mają obowiązku witać się, bawić się ani lubić innego psa. W kontaktach między psami najważniejszy jest komfort obu zwierząt. Psi podbiegacze, a raczej ich przewodnicy zakładający, że “ich pies nic nie zrobi”, łamią wszelkie zasady spacerowej kultury i takie spotkanie może skończyć się tragicznie. Odpowiedzialny przewodnik przerwie interakcję, na którą jego pies nie ma ochoty, albo do takiej interakcji nie dopuści.

4. Domowe jedzenie jest najlepsze dla psa

Karmienie psa na własną rękę zamiast wybierania karmy wynika najczęściej z dobrych zamiarów. W końcu pies to człowiek rodziny, dlaczego ma jeść gorzej? Pod nazwą domowego jedzenia niestety kryje się najczęściej jeden rodzaj taniego mięsa, duże ilości białego ryżu i odrobina warzyw. Nie jest to zbilansowana dieta dla psa. Jeszcze gorzej jeśli zwierzak otrzymuje resztki ludzkiego jedzenia, pełne przypraw i ciężkostrawnych lub trujących dodatków. Podanie psu ugotowanych kości może skończyć się jego śmiercią. Układanie odpowiedniej diety dla psa jest trudne, a zajmują się tym zoodietetycy. Wybierają odpowiednią ilość procentową mięsa, podrobów, warzyw, owoców i suplementów. Nowe produkty wprowadzają stopniowo, ostrożnie urozmaicają dietę, pilnują wyników krwi. Producenci karm dla psów dbają o ich smakowitość, więc nie martwcie się, że Wasze psy stołują się gorzej niż Wy. Jeżeli nie macie czasu i wiedzy potrzebnej do układania jadłospisu swojego psa, wybierzcie gotową karmę dopasowaną do jego potrzeb.

5. To szczeniak, wyrośnie z tego…

Szczeniaki zmieniają się z każdym dniem i z wielu rzeczy wyrastają. Jednak zakładanie, że pies po prostu wyrośnie z lęków, agresji i problemowych zachowań jest bardzo nieodpowiedzialne. Są zachowania, które nie przechodzą, tylko wzmacniają się i rozwijają. W wychowaniu młodego psa trzeba wiedzieć które zachowania są typowo szczenięce, a które są niepokoniepokojące i wymagające konsultacji. Wszystkie niezrozumiałe sygnały warto zgłaszać behawioryście i/lub weterynarzowi oraz nastawić się na ogrom pracy nad kształtowaniem pożądanych zachowań. Biorąc psa pod swój dach jesteście odpowiedzialni za to jak będzie wyglądało jego życie i rozwój, w tym wychowanie.

___________________

Napisz do mnie i wspólnie pogadamy z Twoim psiakiem!

Zajrzyj do mojej zakładki lub na mój profil na Instagramie – @marta_psy_cholog

stres pies

Stres u weterynarza

Strona Główna GreenBlog Wizyta u weterynarza to przykry obowiązek każdego opiekuna. Podobnie jak w medycynie ludzkiej – lepiej jest zapobiegać chorobom niż je leczyć. Rutynowe

Czytaj dalej »